Gen. Pytel o zatrzymaniu na lotnisku: Potraktowali mnie jak rasowego bandytę

Dodano:
Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Pytel Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Gen. Piotr Pytel zabrał głos po zatrzymaniu przez Straż Graniczną na lotnisku Katowice-Pyrzowice.

Były szef SKW nie ma pretensji do funkcjonariuszy, ale nałożony na niego przed laty zakaz wyjazdu nazywa "elementem szykan politycznych".

Pytel o zatrzymaniu: Zachowywali się profesjonalnie

Pytel został zatrzymany w sobotę podczas kontroli przed wylotem z żoną na wakacje do Turcji. W systemie Straży Granicznej nadal widniał zakaz opuszczania przez niego kraju. – Potraktowali mnie tak, jak trzeba, czyli jak rasowego bandytę. Zachowywali się cały czas kulturalnie, profesjonalnie – relacjonował generał. Jak dodał, funkcjonariusze nie brali pod uwagę tego, kim jest i jakie stanowiska zajmował w przeszłości. – Strażnicy graniczni zachowywali się w porządku. Kompletnie nie brali pod uwagę, kim jestem, ale ja chcę być traktowany jak zwykły obywatel – powiedział w rozmowie z Onetem.

Funkcjonariusze poinformowali Pytla, że mogą uwzględnić decyzję sądu o uchyleniu zakazu, jeśli ją przedstawi. – Oczywiście nie miałem tego przy sobie, tak jak nie wożę ze sobą wyników ostatnich badań medycznych – stwierdził. Ostatecznie generał nie wyleciał. Jego żona poleciała do Turcji sama. – Odesłali mnie z tej strefy wylotów, odebrałem walizkę, a żona wyleciała – relacjonował.

"Element szykan politycznych"

Pytel podkreślił, że przyczyn całej sytuacji należy szukać w decyzji o nałożeniu na niego zakazu opuszczania kraju w 2017 r. – Teraz jest poszukiwanie winnych. Nie zapominajmy jednak o tym, że ten zakaz wyjazdu nałożył na mnie w 2017 r. prokurator Jan Zarosa. Sam fakt, że to zrobił, jest kuriozalny – powiedział Onetowi.

Generał określił zastosowany wobec niego środek jako "element szykan politycznych". – To wszystko było w ramach podejścia, że "Pytel ma się zamknąć, nie krytykować decyzji PiS i trzeba mu kaganiec jakoś założyć" – stwierdził. Nie zgodził się też z obarczaniem odpowiedzialnością sędzi, która uchyliła zakaz. – Nie szukałbym tutaj winy u pani sędzi. Praprzyczyna tej sprawy, to było nałożenie na mnie tych opresyjnych środków, jak w jakiejś Federacji Rosyjskiej – powiedział.

Żurek zareagował na zatrzymanie Pytla

Zakaz został nałożony w 2017 r. w związku ze śledztwem dotyczącym kontaktów kierownictwa SKW z rosyjską FSB. Postępowanie zostało prawomocnie umorzone w 2024 r., jednak wpis dotyczący Pytla nadal znajdował się w systemach Straży Granicznej.

Po zatrzymaniu interweniował minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek, który nazwał sytuację niedopuszczalną. "Gdy tylko dowiedziałem się o tym zdarzeniu podjąłem działania, w wyniku których gen. Pytel może swobodnie korzystać z prawa do przemieszczania się – przekazał w mediach społecznościowych.

Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...